Kolejny powrót? 2011-09-24 17:25:15
Pisanie, że dawno mnie tu nie było na pewno jest już nudne i przestarzałe. Mogę jedynie wspomnieć, że wiele się zmieniło od ostatniej notki. Prowadzę tego bloga od 14 roku życia, nieregularnie, jednak zawsze co jakiś czas powracam, dlaczego? Pytanie to zostanie bez odpowiedzi. Aktualnie już po licencjacie, zaczynając magisterkę. Czy zacznie się jakaś nowa era w moim życiu? Uważam, że czas najwyższy po tych trzech latach, już tego chce. Czy to nieciekawe, jakie znaczenie ma dla nas liczba 3? Myśle, że nie bez przypadku wydziela ona nam jakiś pewny okres, przynajmniej w edukacji. A i jeszcze jedno zapamiętajcie jedną ważą rzecz, NIE MA PRZYPADKÓW. Nauczyłam się tego zdania od jednego ojca kapucyna i myślę, że jest w nim dużo prawdy.
skomentuj (1)Czas zacząć semestr III 2010-02-17 23:39:38
Po sesji zimowej i egzaminie z pozytywizmu rozpoczeliśmy semestr kolejny. Plan zajęć niestety mamy straszny. Dużo przedmiotów, zamotania itd, każdy kombinuje żeby jak najkorzystniej dopasować sobie zajęcia. Jednym słowiem wyścig szczurów się zaczął.
Wracając do sesji, pozytywizm nie byl taki zły. Lista lektur była nawet do zniesienia. Jednak sesja letnia już nie będzie taka przyjemna, teraz dopiero się zacznie. Dużo przedmiotów, dużo egzaminów, minimum po 5. I jak napisałam w poprzedniej notce o poloniście, dokładnie wszystko by się zgadzało. Bieganie między biblioteką, a czytelnią, to nasza rzeczywistość. Pozdrawiam wszystkich studentów.
Pustka 2010-01-29 21:32:07
Obojętna? Na życie? Tak właśnie się teraz czuje, niestety. Jestem w dołku, z którego po raz kolejny nie umiem wyjść. Wszystko mi się sypie i przestaje już powoli żywić jakiekolwiek uczucia. Stan to najgorszy i jeszcze bardziej mnie pogrążający. Jest to nowy rozdział w moim życiu, coś się zaczyna. Martwi mnie jednak, że zaczyna sie to tak źle. Nie umiem pisać, chociaż wybrałam się na studia polonistyczne, ironia losu? Zdobywam wiedzę, a czuję się głupsza. Sama nie wiem kim teraz jestem, nie rozumiem sama siebie. Czasami się zastanawiam, czy nie potrzebuje psychologa. Gdybym teraz tak miała sobie odpowiedzieć na to pytanie odpowiedz była by pewnie twierdząca, ale czy nie każdy z nas potrzebuje psychologa? Będziecie się teraz wypierać i zaprzeczać, jednak w duchu przyznacie mi rację. Tak naprawdę pisze to sama dla siebie i wiem, że raczej nikt tego nie czyta, jednak używam zwrotów do czytenilka z nadzieją, że jakiś się przybłąka i poświęci tej notce pare chwil. Takiej osobie dziękuję ze szczerego serca i proszę o jakis mały komentarzyk, na znak swojej obecności.
skomentuj (1)